• Wpisów:213
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:16
  • Licznik odwiedzin:2 064 / 1638 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Prowadzić nadal bloga? Bo ostatnio nie dodaję żadnych postów . Odpowiedzi w komentarzach ˜.
 

 
-ale ja wiem, jaki jest plan dnia i ja pie*ole ten twój plan dnia, bo ja znamn plan dnia na pamiec, rozumiesz? ty masz tutaj byc i masz na mnie czekac, bo na mnie sie czeka i ze mna sie jest kur*a i mnie sie pilnuje, caly czas, rozumiesz?ze mna sie jest i ze mna sie kurwa jest caly czas rozumiesz? dobra, sam tego chciales, wracam do domu sam! SAAAM!
 

 
"do wszystkich,którzy czytają ten list
nie chcieliśmy takiego zakończenia[?] chcieliśmy żyć, ten świat nie ma miłości , ten świat umiera , ten świat na nas nie zasłużył , dla tego musimy odejść , nasza historia już została opowiedziana , my odchodzimy ,a wy zostaniecie , zabijacie się powoli samo o tym nie wiedząc to wy jesteście salą samobójców"
 

 
“ nie znasz składu powietrza którym oddychasz to powietrze Cię zabija”
 

 
-Krwawię cicho żyjąc
-żyję cicho krwawiąc"
 

 
"Idę na balkon, w ręku szlug, telefon w drugiej, i napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów, zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię..'
 

 
Najgłębiej patrzą te oczy, które najwięcej płakały..
 

 
Ktoś zapytał mnie kiedyś jaki jest sens w płakaniu. Ja to wiem i bliskie mi osoby też doskonale się na tym znają. I kto nigdy na prawdę nie płakał i kto nigdy nie cierpiał, nie zrozumie, jak bardzo boli każda kolejna łza. Jak z każdą łzą odpływa kawałeczek nadziei. I nikt nie zrozumie ile znaczy każda rozmowa i jaką wagę mają poszczególne słowa, nikt kto nie był na skraju przepaści i nie poczuł, że powoli spada. Kto nie utracił choć na chwilę poczucia godności, kto nie wie co to znaczy nienawidzić siebie i nikt kto patrząc w lustro nie miał uczucia, że patrzy na złudzenie. Nie zrozumie nigdy, co to znaczy płakać i być smutnym. Żeby to zrozumieć trzeba to poczuć. Tak wielu nie potrafi czuć…
 

 
Na początku był ból. Ogromny, niewyobrażalny ból. Łzy, popękane serce i mnóstwo smutnych piosenek. Później złość na niego, na to jak się zachował, i że wszystko zniszczył. Potem odizolowanie się od świata i wymazywanie z pamięci wszystkiego co dotyczyło i przypominało jego. Teraz? Akceptacja. Poddałam się. I tylko walczę z szybkością bicia mojego serca, gdy staje się dostępny. Walczę ze wspomnieniami, których jest za dużo.
 

 
Spraw, żeby to się stało szybko, bezboleśnie. Nie kłam, po prostu powiedz 'żegnaj'.